• Wpisów:256
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 10:47
  • Licznik odwiedzin:21 574 / 1897 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Swój smutek skryj, trzymaj dla siebie i swoich powierników najbliższych. Innym pokazuj radość, dawaj im nadzieję i nie pozwól się martwić. Bo czy ma sens by wszyscy widzieli jak cierpisz? Bądź szczęśliwy z przyjaciółmi, nie daj się ponieść złym emocją, bo jeżeli Twój smutek będzie ważniejszy od nich, to nie znaczy to, że dla Ciebie są mniej ważni od Ciebie? Czy nie jest to przejawem egoizmu? Powiedz, poproś o pomoc, poproś o wsparcie tych którym ufasz ponad wszystko, ale innym bliskim Ci osobom nie okazuj smutku bez powodu, bo to jak ziewanie jest zaraźliwe. Chcesz pewnie wiedzieć, czemu to tym najbliższym masz się według mnie zwierzyć, to proste, Oni zawsze będą wiedzieć kiedy coś jest nie tak, nie ma sensu przed nimi tego ukrywać.
 

 
Gdyby można było zmniejszyć ludność całego świata do wioski o 100 mieszkańcach, zachowując propor­cje wszystkich ludzi mieszkających na Ziemi, wioska składałaby się z: 57 Azjatów, 21 Europejczyków, 14 Amerykanów (Północna, Środkowa i Południowa), 6 Afrykanów.
Byłyby tu: 52 kobiety i 48 mężczyzn, 30 białych i 70 nie-białych, 30 chrześcijan i 70 nie-chrześcijan, 89 he­teroseksualnych i 11 homoseksualnych.
6 osób posiadałoby 59% całego bogactwa i wszyscy oni pochodziliby z USA. 80 mieszkałoby w ubogich do­mach, 70 byłoby analfabetami, 50 cierpiałoby niedożywienie, 1 umierałby właśnie, 1 właśnie by się rodził. 1 posiadałby komputer, 1(tak, tylko jeden) posiadałby dyplom uniwersytecki.
Gdyby w ten sposób patrzeć na świat, konieczność akceptacji i zrozumienia stałaby się oczywista. Ale zas­tanów się jeszcze nad tym:
Jeśli obudziłeś się dziś rano w dobrym zdrowiu, masz więcej szczęścia niż milion ludzi, którzy nie ujrzą już przyszłego tygodnia.
Jeżeli nigdy nie zaznałeś niebezpieczeństwa wojny, samotności więźnia, męki tortur, nie byłeś bliski śmier­ci głodowej, to masz lepiej niż 500 milionów ludzi.
Jeżeli możesz pójść do kościoła bez lęku, że ktoś Cię pobije lub zabije, masz więcej szczęścia niż 3 mi­liardy ludzi. Jeżeli masz pełną lodówkę, ubranie na grzbiecie, dach nad głową oraz miejsce do spania, jes­teś bogatszy od 75% mieszkańców Ziemi.
Jeżeli masz aktualnie pieniądze w banku, do tego w portfelu i trochę drobnych w portmonetce, należysz do 8 uprzywilejowanych spośród 100 ludzi na tym Świecie.
Jeżeli Twoi rodzice jeszcze żyją i są ciągle małżeństwem, jesteś osobą absolutnie wyjątkową. Jeżeli ktoś przysłał Ci tę wiadomość, doznałeś podwójnego szczęścia, ponieważ ktoś myśli o Tobie i ponieważ nie stanowisz części tych dwóch miliardów ludzi, którzy nie potrafią czytać.
A WIĘC?
Pracuj, jakbyś nie potrzebował pieniędzy. Kochaj, jakby nikt nigdy nie zadał Ci cierpienia. Tańcz, jakby nikt na Ciebie nie patrzył. Śpiewaj, jakby nikt Cię nie słuchał. Żyj, jakby to był raj na Ziemi.
 

 
„Myślę, że nie można całkowicie zapomnieć. Człowiek świadomie nie powraca do przykrych chwil, by okłamywać samego siebie, że nie pamięta. Kiedyś jednak, gdy przychodzi moment, w którym musi po­cieszyć bliźniego, mówi: "nie płacz, zapomnisz, tak jak ja zapomniałem o.." , w ten sposób udowadnia, że nadal pamięta ”
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
„Chcę drinka. Chcę pięćdziesiąt drinków. Chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej niszczycielskiego najbardziej trującego alkoholu na Ziemi.Chcę pięćdziesiąt butelek. Chce cracku, brudne­go i żółtego i wypełnionego formaldehydem. Chcę kopę metamfy w proszku, pięćset kwasów, worek grzybków, tubę kleju większą od ciężarówki, basen benzyn tak duży, żeby się w nim utopić.Chcę czegoś wszystkiego czegokolwiek jakkolwiek ile tylko się da by zapomnieć o tym wydarzeniu,bólu i cierpieniu„
 

 
Ludzie naprawdę chcieli mi pomóc. Faszerowali mnie lekami, wysyłali w dalekie krainy, abym mogła się wy­ciszyć. Psycholog poświęcał mi więcej czasu, niż jakiemukolwiek innemu pacjentowi, zadawał mi setki py­tań, obmyślał terapie. Ludzie chcieli mi pomóc, ale nie umieli zrozumieć, że jedyne, co może wyleczyć człowieka, to zrozumienia. Nie umieli tego zrozumieć, bo nie umieli tego dać. Byłam otwarta tylko na jedno, wys­chnięte źródło zrozumienia.
 

 
Dla M

Przepraszam za moje zachowanie, wiem ze zachowałem sie nie odpowiedzialnie. Juz nie wiem czemu zachowałem sie tak, a nie inaczej. Zrozumiałem ze wiele zalezy od mojego nastawienia, tego pozytywnego a nie Ciebie ranienia. Proste słowo przepraszam nie wiele tu zmienia ale od czegos musze zaczac i dojsc do porozumienia. Nie chce Cie ranic ani skrzywdzic chce by nasz sen mogł sie wkoncu ziścić, tak wiele dla mnie znaczysz i nie chce Cie stracic bo nigdy nie bede mogł sobie tego wybaczyc. Kwestia zaufania to delikaty temat, chce to naprawic i to pozmieniac. Nie bedzie łatwo ale wiem ze warto Mam nadzieje ze mi wybaczysz i przyjmiesz przeprosiny, są one szczere ale od Ciebie zalezy czy mi w to uwierzysz.
 

 
Dla M
 

 
„Pisane krwią wspomnienia, patrząc na blizny spokojnie je wymieniam.

Czas wyciągnąć wnioski i żyć!!
Żyć dalej!
Żyć jak najlepiej się tylko potrafi!!
A nie wciąż wracać do tego co było i się użalać nad sobą!”
 

 
„Nie widzieli jej, choć była – ich blizna
Dusiła ich niczym śmiertelna trucizna
Nie pozwalała się wyrzucić z pamięci
by czuli, jak łatwo jest ich zniszczyć, uwięzić...”
 

 
„Tragedie zdarzają się wszędzie. Możemy doszukiwać się przyczyn, winić innych, wyobrażać so­bie jak odmienne byłoby bez nich nasze życie. Ale wszystko to nie ma znaczenia, zdarzyły się i koniec. Musimy zapomnieć o strachu, jaki wywołały, i rozpocząć odbudowę”
 

 
„Nie wierzę, że kobieta jest gorsza od mężczyzny, a tragedia karą za grzechy”
 

 
„To wielkie zagrożenie w dzisiejszych czasach, kiedy większość patrzy na otaczającą rzeczywistość przez pryzmat pieniądza. Szpital to instytucja, która niezależnie od uwarunkowań finansowych, powinna widzieć godność w każdym człowieku i każdemu człowiekowi pomagać”.
 

 
Rok temu leżałem w szpitalu i myślałem: "muszę wstać , zacząć żyć jak dawniej , wrócić do pracy, uda mi się, mam siłę , dam radę! "
Szpital już dawno przestał pełnić role instytucji zabezpieczenia społecznego! To zwykłe miejsce takie jak nasze zakłady pracy, w którym aby funkcjonować trzeba wykonać usługę wg zapotrzebowania instytucji opłacającej czyli klienta.
 

 
„Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać.To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć”
 

 
„I tak powoli wszystko gaśnie. Traci na znaczeniu, jest tylko ta chwila, ten odgłos. Huk wystrzału. Jedyny, który cię prześladuje i zwiastuje rychłą śmierć, ból i cierpienie.

Piekło już stoi otworem czeka na twą duszę, by ją pożreć i pogrążyć w wiecznych czeruściach ognia i bólu”
 

 
„Ogień jest przelotnym, krótkotrwałym zjawiskiem, kwintesencją niestałości. Pojawia się nagle, napiera z impetem życia, wykonuje taniec głodu, podczas gdy wszystko wokół kurczy się i czernieje. Gdy już nie ma nic do pożarcia, znika i niczego nie pozostawia z wyjątkiem popiołów i resztek niezużytego paliwa – kawałków drewna, liści i papieru, nieczystych, by spłonąć, za mało cennych, by połączyć się z roztańczonym ogniem”